Nasza sypialnia jest bardzo minimalistyczna i wciąż nie do końca urządzona. Brakuje szafek obok łóżka, Noi zabudowy we wnęce naprzeciwko łóżka. Motywem, jaki wprowadziłam do tego pomieszczenia jest wzór koniczyny marokańskiej. Wzór występuje przede wszystkim na tapecie (tapeta jest tylko na 1 ścianie + nad drzwiami ).

W listopadzie stwierdziłam, że czuję niedosyt i sama do tapetowałam fragment nad drzwiami i pas we wnęce;) Tapety starczyło na styk. Efekt widać w odbiciu lustra;)

Ale do rzeczy – post ma być o lustrze. Długo myślałam nad tym, jaki kształt będzie pasował bo ograniczał mnie skos. Początkowo chciałam ułożyć elementy w romb, ale ostatecznie znalazłam wzór z jakiegoś szablonu malarskiego i stwierdziłam, że że jest ok:) Zakupiłam przez Internet 17 elementów wykonanych z plexi ciętej laserowo o grubości 3mm. Do montażu dołączona była taśma dwustronna w postaci pasków. Pocięłam ją sobie na 70 kawałków (na każdy element zużyłam 4 kawałki). Elementy były bardzo dobrze zapakowane, co widać poniżej. 

Oczywiście wszystkie kawałki były zabezpieczone folią, którą zdjęłam na sam koniec. Na początku ułożyłam sobie wzór na podłodze, że ustalić odstępy, zmierzyć wymiary całości i ustalić, w którym dokładnie miejscu ma być to lustro na ścianie. Z pomocą przyszła mi poziomica laserowa. 

Na początku wyznaczyłam środek lustra i klejenie zaczęłam od środkowego elementu. Za każdym razem robiłam kolumnę po kolumnie. 

Efekt ostateczny po zdjęciu folii

Wzór koniczyny występuje także na podszewce od poduszki oraz świeczkach