W majówkę mija rok, jak wytapetowałam wiatrołap. Pisałam o tym na blogu. Pozostało wykonać tapicerowane panele – siedzisko we wnęce od szafy wraz z boczkami i sufitem:) 

Kilka miesięcy temu wysłałam kilka zapytań z prośbą o wycenę gotowych paneli. Oferty kształtowały się cenowo w przedziale 500-2000zł. Szczerze mówiąc rozpiętość cenowa bardzo mnie zaskoczyła. Ponadto żaden z wykonawców nie chciał podjąć się wykonania paneli w kształcie trójkątów (pasujących do wzoru na tapecie) zgodnie z załączonym projektem. Oferty dotyczyły paneli prostokątnych i kwadratowych ewentualnie w grę wchodziły romby i heksagony ale w z góry narzuconym wymiarze. 

Dlatego postanowiłam, że podejmę się wykonania paneli samodzielnie. Do działania zmotywował mnie Tata, który zaoferował, że dostarczy mi przycięte kawałki płyty:) Pozostało mi tylko zakupić piankę, owatę, klej oraz materiał obiciowy. Poniżej kilka fotek tytułem wstępu.

Dla przypomnienia wrzucam zdjęcie wiatrołapu z naniesionym w programie Paint “projektem” kształtu paneli;) 

Potrzebne materiały zakupione:)