Nudy nudy, nic się nie działo, ale czas w końcu wrócić na budowę. Dziś hydraulik wkroczył do akcji i przerabiamy kanalizacje pod chudziakiem w związku z kilkoma zamianami, które poczyniliśmy, niestety było to konieczne.

W kuchni przesuwamy zlew na krótsza ściankę a w rogu będzie zmywarka z prawej strony. Niestety daleko do odpływu, bo jest w spiżarni wiec trzeba ciąć chudziaka i kuć, bo zbyt długi odcinek do nowego miejsca, w którym będzie zlew a nasz budynek jest wydłużony od standardowych Jabłonek.

W dolnej łazience zmiana koncepcji, pod schodami będzie kibelek, na prawo od okna umywalka a po prawej od wejścia kabina prysznicowa. Bezpośrednio nad kabiną jest kratka wentylacyjna wychodząca z komina od kotłowni. Po dłuższym zastanowieniu jest to najlepsze miejsce dla kabiny nie będzie się zbierać wilgoć na skosie pod schodami. Pierwotne plany były takie jak w projekcie, lecz gdy zmieniła nam się koncepcja, wiec to ostatni moment na ewentualne przeróbki instalacji kanalizacyjnej. Zapewne obyło by się bez tego, gdybyśmy mieli wszystko przemyślane przed osiągnięciem stanu 0, niestety nie wszystko się da odrazu ustalić – może przy drugiej budowie domu będzie łatwiej 🙂

Jutro ciąg dalszy z pionami, a już za dwa tygodnie wkracza elektryk, który będzie kładł kilometry kabli. Trochę spędziłem czasu, co i jak w końcu udało mi się to wszystko rozpisać i poukładać w całość.

Elektryka będzie pełen wypas ze wszelkim możliwym sterowaniem (będzie pół-inteligentna Jabłonka 🙂 z wykorzystaniem systemu alarmowego Satel + monitoring.