W czwartek w niezapowiedziany sposób podczas zdzierania humusu nawiedził mnie wykonawca i zapowiedział, że wykona przyłącze gazowe do działki na zlecenie PGNiG – w końcu. Oczywiście mieli do mnie błędny nr telefonu a kilka razy podawałem do kontaktu na domiar wszystkiego przywieźli zła szafkę na dwa gazomierze… ponieważ poprzedni właściciel w planach miał zamiar wybudować bliźniaka. Po sprzedaży działki ja te warunki zmieniałem m.in na jeden gazomierz ale jak widać urzędnicy pracują jak pracują – bałagan jest wszędzie.